Rak jajnika – taką diagnozę słyszy rocznie ćwierć miliona kobiet na świecie (w Polsce – 3,5 tys.). Szansę na przeżycie 5 lat ma średnio ok. 40 proc. To odsetek ponad dwukrotnie mniejszy niż w przypadku raka piersi. 

Na raka jajnika umiera rocznie 140 tys. kobiet na świecie (42 tys. w Europie, 2,5 tys. w Polsce). Wskaźnik 5-letniego przeżycia dużej mierze zależy od stopnia zaawansowania nowotworu w chwili jego rozpoznania. Niestety, rak jajnika dość długo rozwija się bezobjawowo i w ponad 60 – 70 proc. przypadków wykrywanych jest w  stadium zaawansowanym, gdzie skuteczność leczenia jest stosunkowo mała (szanse na przeżycie 5 lat ma ok. 27 proc. kobiet, u których w momencie rozpoznania występowały przerzuty).

„W raku jajnika nie możemy mówić o typowym badaniu przesiewowym” mówi Anna Nowakowska, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi „Sanitas”. Dlatego tak ważna jest świadomość kobiety, umiejętność odczytywania sygnałów wysyłanych przez organizm, znajomość własnych obciążeń rodzinnych i w końcu – trafienie na lekarza, który będzie potrafił powiązać niespecyficzne objawy ze strony układu pokarmowego (jak powtarzające się wzdęcia, biegunki, uczucie sytości, czy ucisk w miednicy)  z możliwością rozwoju guza jajnika.

Czynnikami zwiększającymi ryzyko zachorowania na raka jajnika są predyspozycje genetyczne m.in. dziedziczenie mutacji genu BRCA1/2 (ma ją ok. 15 – 20 proc. chorych na ten nowotwór) oraz występowania raka piesi lub jajnika w wywiadzie rodzinnym (bliskie pokrewieństwo z osobą, która zachorowała na raka piersi przed 50. rokiem życia lub raka jajnika w dowolnym wieku). Podczas gdy w ogólnej populacji na raka jajnika zachoruje w ciągu całego życia ok. 1,3 proc. kobiet, wśród kobiet z mutacją BRCA1/2 jest to aż 40 proc. Uwagę opinii publicznej na tę kwestię zwróciło niedawne oświadczenie Angeliny Jolie o zabiegu profilaktycznego usunięcia jajowodów i jajników z powodu genetycznej predyspozycji do raka jajników i piersi.

W grupie ryzyka znajdują się również pacjentki, u których występują czynniki związane z gospodarką hormonalną takie jak: wczesna pierwsza miesiączka, późna menopauza, endometrioza lub torbiele jajnika, długotrwałe przyjmowanie hormonalnej terapii zastępcze. Otyłość, nieprawidłowa dieta, czy palenie tytoniu również może zwiększać ryzyko zachorowania.

Czynnikiem ryzyka jest także wiek – ponad 80 proc. przypadków tego nowotworu rozpoznawanych jest u pań powyżej 50. roku życia (najczęściej w przedziale 55–64 lata).

Jedną z nielicznych metod oceny ryzyka wystąpienia raka jajnika, obok wywiadu rodzinnego, jest badanie obecności mutacji w genie BRCA1/2.

„Badanie mutacji BRCA1/2 powinno być standardowym postępowaniem u wszystkich pacjentek z rozpoznanym rakiem jajnika. Zapisy takie istnieją w Narodowym Programie Zwalczania Chorób Nowotworowych, ale dzisiaj nie wszystkie ośrodki się do nich stosują” podkreśla prof. Mariusz Bidziński. „Badanie genetyczne pozwala zidentyfikować nosicielki mutacji, a następnie określić wielokierunkowe postępowanie nadzorcze, obejmujące określone strategie uzależnione od wieku kobiety, jej planów rozrodczych, chorób współistniejących, czy w końcu osobistych, świadomych  decyzji” tłumaczy specjalista.

Źródło: materiały prasowe