Kwestia insulinooporności jest bardzo indywidualna. U jednego winowajcą będzie nadmiar węglowodanów u drugiego białka czy tłuszczów albo ogółem kalorii lub…co najczęściej- stany zapalne. Nie tylko węglowodany podnoszą poziom insuliny, ale i również białka czy np. hormony żołądkowo-jelitowe.

Możemy wyróżnić trzy typy insulinooporności:

  1. Przedreceptorową, związaną z nieprawidłową budową samej cząsteczki insuliny lub obecnością we krwi przeciwciał IgG przeciwko prawidłowym cząsteczkom insuliny lub też obecnością substancji o działaniu antagonistycznym w stosunku do insuliny.
  2. Receptorową, związaną z nieprawidłową budową receptora insulinowego, jego nieprawidłowym powinowactwem do insuliny lub zmniejszeniem ich ilości.
  3. Postreceptorową, związaną z nieprawidłowymi procesami sygnalizacji – przyłączania insuliny do receptora, a także z nasilonymi procesami lipolizy, przez co w efekcie nadmiar wolnych kwasów tłuszczowych blokuje glikolizę. Ten jest zależny od stylu życia.
    Najczęściej mamy do czynienia z IO typu trzeciego, czyli postreceptorową, dlatego też przedstawione informacje będą dotyczyły jej występowania (co nie oznacza, że przykładowy jadłospis i wskazówki nie sprawdzą się w przypadku pozostałych typów IO lub że sprawdzą się u każdego).

Aspekty, na które powinno się zwrócić uwagę:

  • redukcja stanów zapalnych – w tym wypadku dobrze byłoby wykonać badania krwi, chociażby: morfologię, OB, CRP, ferrytynę, homocysteinę, zbadanie jelit: mikroflorę, zonulinę, kalprotektynę; poziom wit D3, peptyd C, ANA. Przydatne mogłyby się okazać badania na obecność bakterii np. yersinii czy chlamydii, które często powodują przewlekłe stany zapalne, a te w konsekwencji mogą spowodować IO. Dobrze byłoby wprowadzić substancje antyzapalne: kwasy tłuszczowe omega 3, kurkuminę, wit D3, bioflawonoidy. Wysypiać się, medytować, dotleniać się, chodzić na spacery- odpowiedni poziom kortyzolu (niedopuszczanie do jego nadmiernego wydzielania) to bardzo ważna kwestia w IO.
  • eliminacja przetworzonej żywności, szczególnie cukrów prostych, tłuszczów trans przetworzonych, syropu glukozowo-fruktozowego, słodyczy, fast foodów, unikanie smażenia. Nie powinno się również spożywać w tym wypadku węglowodanów prostych o wysokim indeksie i ładunku glikemicznym. Powinny górować te złożone o niskich indeksach i ładunkach glikemicznych.
  • jeśli chodzi o tłuszcze, najlepiej ograniczyć podaż nasyconych kwasów tłuszczowych, a zwiększyć udział 1-nienasyconych kwasów tłuszczowych i wielonienasyconych jak np.: oliwa z oliwek, awokado czy orzechach (brazylijskich, migdałach, laskowych). Z mięs lepiej wybierać te jak najlepszej jakości (te mocno przemysłowe będą promowały stany zapalne). Do jadłospisu wprowadzić ryby, najlepiej te mniejsze i najlepiej dziko żyjące.
  • odpowiedni rozkład makroskładników w diecie- to osobliwa kwestia, którą trzeba rozstrzygnąć indywidualnie. Na każdego działa, co innego. U niektórych osób dobrze sprawdzi się obniżona podaż węglowodanów, za to większa ilość tłuszczu, u drugich mimo obniżonej zawartości węglowodanów to białka mogą stanowić problem lub wręcz na odwrót- przemiany tłuszczu w energię będą bardzo upośledzone, w tym wypadku dobrze może sprawdzić się dieta z większa ilością węglowodanów złożonych, ale mniejszą ilością tłuszczu. Najlepiej sprawdzić empirycznie i postawić na jedzenie z obniżoną ilością jednego makroskładnika na rzecz zwiększenia drugiego ( wyrównane ilości 2óch paliw energetycznych- węglowodanów i tłuszczu, może nasilać insulinooporność). W każdym wypadku dążymy do stabilnych poziomów insuliny i glukozy.
  • Suplementacja – dieta i styl życia powinny być podstawą, natomiast w niektórych cięższych przypadkach można wspomóc się odpowiednimi suplementami. Polecanymi, które obniżają glikemię i pomagają uwrażliwić tkanki na insulinę są: kwas r-ALA, cynamon, kwercetyna.

Źródło: MedFood