Niezdrowy styl życia, a szczególnie zła dieta, otyłość i mała aktywność fizyczna – to główne przyczyny wzrostu zachorowań na raka jelita grubego wśród osób przed 34. rokiem życia. A takich choruje coraz więcej – alarmują onkolodzy z MD Anderson Cancer Center w Teksasie.

Zapadalność na raka jelita grubego w tej grupie wiekowej może wzrosnąć aż dwukrotnie w ciągu najbliższych 15 lat – przewidują specjaliści. Do 2030 r. co dziesiąty przypadek raka okrężnicy oraz co czwarte zachorowanie na raka odbytnicy będzie wykrywane u osób poniżej 50. roku życia. Jeszcze niedawno u osób przed pięćdziesiątką nowotwory te były raczej rzadkością. Wszystko wskazuje na to, że to już przeszłość – wskazuje analiza 393 tys. przypadków raka jelita grubego wykrytych w latach 1975-2010.

W ostatnich latach w niektórych krajach spadła zachorowalność na raka jelita grubego u osób po 50. roku życia, jest to jednak głównie zasługa wprowadzenia badań przesiewowych, w których wykorzystuje się kolonoskopię. Pozwala ono wykryć guza we wczesnym etapie, a także stany przedrakowe. Badania te rutynowo nie są jednak prowadzone u ludzi młodych, przed pięćdziesiątką.

Prof. Lucjan Wyrwicz z kliniki gastroenterologii onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie wyjaśnia, że kolonoskopia wykonywane jest w Polsce u osób w wieku 50-65 lat na podstawie zaproszenia wysyłanego pocztą. Stany przedrakowe, którymi są najczęściej polipy, wykrywane są prawie u co piątej osoby badanej przy użyciu kolonoskopii.

Najbardziej groźne są tzw. polipy dywanowe, które są płaskie i trudno je usunąć, na dodatek źle rokują, gdy przekształcą się nowotwór złośliwy. Mniej niebezpieczne są tzw. polipy szypułkowe, wyglądające jak wisienka na ogonku, łatwe do wykrycie i usunięcia – wyjaśnia prof. Wyrwicz.

Źródła: American Medical Association Burgery / MP